Żeby ludzie wiedzieli, jakie jest Niebo i jakie Piekło. Żeby wiedzieli…

Nikifor

 

Nikifor – artysta zabłąkany na ziemię

Nikifor z Krynicy, Nikifor Krynicki, Jan Nikifor, Nikifor-Matejko, Nikifor-Malarz, Nikifor-Artysta, Epifaniusz Drowniak (łem. Епифаний Дровняк) – co najmniej tyle imion w ciągu swego życia nosił jeden człowiek. Artysta wyjątkowy i fascynujący, dla którego twórczość była całym światem. Czołowy przedstawiciel tzw. sztuki naiwnej. Obok Andy’ego Warhola i Jerzego Nowosielskiego jeden z najbardziej znanych twórców pochodzenia łemkowskiego na świecie. Przez długi czas jego życie było owiane mgłą tajemnicy, nawet dzisiaj możemy się jedynie domyślać szczegółów biograficznych, szczególnie z wczesnych lat.

Urodził się 21 maja 1895 roku w Krynicy jako nieślubny syn Eudokii Drowniak. Jedna z krążących przez lata legend mówi, że nieznanym ojcem Epifaniusza mógł być jeden z malarzy odwiedzających kurort, może nawet sam Aleksander Gierymski. Inna wspomina o tym, jakoby Tadeusz i Karol Stryjeńscy w latach 20. XX wieku mieli porwać Nikifora i poddać artystycznemu przeszkoleniu w Krakowie lub we Lwowie. Obie w ten sposób dążą do wyjaśnienia jego plastycznych talentów, ale nie ma nawet cienia dowodu na poparcie żadnej z nich.

Matka Nikifora była głuchoniemą żebraczką, która pracowała dorywczo w krynickich pensjonatach. Syn odziedziczył po niej słaby słuch i niewyraźną mowę, co w połączeniu z biedą doprowadziło do zwiększenia jego społecznej izolacji. Nie wiadomo, czy uczęszczał do szkoły, na pewno nie nauczył się do końca czytać i pisać. Nie wiemy również, kiedy zaczął malować, ale najstarsze ze znanych dzieł datowane są na lata ok. 1915-1920. Prawdopodobnie pierwszy kontakt ze sztuką nawiązał w miejscowej cerkwi. Te inspiracje religijne pojawiały się później w całej jego twórczości: zarówno hierarchiczne wizerunki świętych, jakby wzięte wprost z ikonostasu, jak i bardziej intymne sceny rodzajowe, np. aniołowie jadący bryczką. Sporządził sobie nawet własny rysunkowy modlitewnik, w którym zawarł „sceny niebiańskie” ze Starego i Nowego Testamentu oraz „sceny ziemskie”: kazania, liturgie, spotkania.

Od lat dwudziestych XX wieku Nikifora można już było zobaczyć na krynickim deptaku, przed Domem Zdrojowym, w pobliżu Starej Pijalni lub niedaleko Nowych Łazienek Mineralnych, gdzie sprzedawał swoje obrazki. Tam właśnie w roku 1930 spotkał go ukraiński malarz, Roman Turyn, który nie tylko zachwycił się sztuką krynickiego prymitywisty i kupował jego dzieła, ale i zapoznał z nimi swoich kolegów kapistów: Jana Cybisa, Artura Nacht-Samborskiego i Zygmunta Waliszewskiego. Efektem było umieszczenie kilku prac Nikifora na paryskiej wystawie malarzy ukraińskich i francuskich w galerii Léon Marseille w 1932 roku. Kilka lat później część tej kolekcji trafiła w ręce Jerzego Wolffa, który był autorem pierwszego tekstu o krynickim artyście, opublikowanego w czasopiśmie „Arkady” w 1938 roku. Krytyka urzekła przede wszystkim nieprzeciętna wrażliwość na barwę – którą porównał do słuchu absolutnego – oraz niezwykła dojrzałość i umiejętność zobaczenia rzeczywistości „innymi niż wszyscy oczyma”.

Czas wojenny i tużpowojenny Nikifor spędził w Krynicy, nieprzerwanie malując. Gdzieś na deptaku podczas pracy spotkał parę ludzi, którzy potem okazali się bardzo ważni dla niego i jego kariery. Byli to Ella i Andrzej Banachowie, wypoczywający w Beskidach w 1947 roku. Wspomogli artystę finansowo, kupowali od niego obrazki oraz promowali go i organizowali wystawy. W tym samym roku, w ramach akcji „Wisła”, Nikifor wraz z ponad 30 tysiącami Łemków został wysiedlony, prawdopodobnie w okolice Szczecina, jednak po jakimś czasie wrócił. I znowu niemal codziennie można go było spotkać przy pracy w centrum Krynicy. W styczniu 1949 roku w Stowarzyszeniu Architektów w Warszawie, staraniem Andrzeja Banacha, odbyła się pierwsza indywidualna wystawa Nikifora. Od tego momentu powoli, ale stale rozwijała się kariera krynickiego samouka: wystawy, recenzje czy teksty w prasie codziennej, a w roku 1956 nakręcono o nim nawet film dokumentalny. Prawdziwym jednak przełomem była wystawa w paryskiej galerii Diny Vierny w 1959 roku. Entuzjastyczne reakcje pojawiły się najpierw we francuskiej prasie, a potem nazwisko artysty widniało niemal wszędzie, Nikifor stał się modny. Krytycy cenili go za autentyzm i czystość wizji, znakomite wyczucie kolorów i oryginalność. Lata sześćdziesiąte to jedno wielkie pasmo sukcesów i sławy, a jednocześnie pogarszanie się stanu zdrowia. Zdiagnozowano u niego gruźlicę, na którą zmarł 10 października 1968 roku w sanatorium w Foluszu.

Pozostawił po sobie kilkadziesiąt tysięcy dzieł: czasami malowanych na makulaturze, czasami oprawionych w ramki, czasami opatrzonych pieczątkami „Pamiątka z Krynicy” lub „Nikifor Malarz”. Niewielkich rozmiarami, ale z mnogością światów: wizerunkami świętych, portretami i autoportretami, architekturą realną i fantastyczną, scenkami rodzajowymi, pejzażami beskidzkimi, stacjami kolejowymi czy kuchniami. W swoich dziełach przedstawiał sceny i osoby na pozór realistyczne, ale przefiltrowane przez jakże charakterystyczną dla niego wrażliwość. Tworzył na granicy rzeczywistości i wyobraźni – badacz Aleksander Jackowski powiedział o nim kiedyś: „zabłąkany na ziemię jakby z innego świata”.

Łucja Jasińska

If only people knew what Heaven and Hell are like. If only they knew…

Nikifor

 

Nikifor – an artist lost to earth

Nikifor from Krynica, Nikifor Krynicki, Jan Nikifor, Nikifor-Matejko, Nikifor-Painter, Nikifor-Artist, Epifaniusz Drowniak (łem. Епифаний Дровняк) – at least that's how many names one man had during his life. A unique and fascinating artist for whom art was the whole world. A leading representative of the so-called naive art. Next to Andy Warhol and Jerzy Nowosielski, one of the most famous people of Lemko origin in the world. For many years his life was shrouded in mystery, and even today we can only guess a lot of biographical details, especially from his early years.

He was born on May 21st, 1895 in Krynica as an illegitimate son of Eudokia Drowniak and an unknown father. One of the legends that has been circulating for years says that it could have been one of the painters visiting the resort, perhaps even Aleksander Gierymski himself. Another mentions that Tadeusz and Karol Stryjeński in the 1920s kidnapped him and subjected him to artistic training in Krakow or Lviv. In this way, both of the legends strive to explain Nikifor's artistic talents, but neither of them has even a shred of evidence to support them.

His mother was a deaf-mute beggar who worked occasionally in boarding houses in Krynica. Nikifor inherited her poor hearing and slurred speech, which, combined with poverty, led to his increased social isolation. It is not known whether he attended school, but he certainly did not fully learn to read and write. It is also not known when he started painting, but the oldest known works date from around 1915–1920. Probably his first contact with art was at the local orthodox church. These religious inspirations later appeared very strongly throughout his work: both hierarchical images of saints, as if taken straight from the iconostasis, and more intimate genre scenes, e.g. angels riding in a chaise. He even made his own  picture prayer book, in which he included "heavenly scenes" from the Old and New Testaments and "earthly scenes": sermons, liturgies, meetings.

Since the 1920s, he could be seen on the promenade in Krynica, in front of the Spa House, near the Old Pump Room or near New Mineral Baths, where he sold his pictures. It was there in 1930 that he was met by an Ukrainian painter, Roman Turyn, who not only admired the art of the Krynica primitivist and bought his works, but also introduced them to his fellow Capists: Jan Cybis, Artur Nacht-Samborski and Zygmunt Waliszewski. This resulted in several of Nikifor's works being included in the Paris exhibition of Ukrainian and French painters at the Léon Marseille gallery in 1932. A few years later, part of this collection fell into the hands of Jerzy Wolff, who was the author of the first text about the Krynica artist, published in the "Arkady" magazine in 1938. The critics were charmed primarily by the absolute sensitivity to taint - which he compared to absolute hearing - and the extraordinary maturity and ability to see reality through eyes different from those of others.

He spent the war and the period immediately after the war in Krynica, painting constantly. Somewhere on the promenade while working, he met a couple who later turned out to be very important to him and his career. These were Ella and Andrzej Banach, vacationing in the Beskids in 1947. They supported him financially, bought his pictures, promoted him and organized exhibitions. In the same year, as part of the "Wisła" operation, Nikifor, together with 30,000 Lemkos, was displaced, probably to the vicinity of Szczecin, but after some time he returned. And again he could be seen almost every day at work in the center of Krynica. In January 1949, Nikifor's first individual exhibition took place at the Association of Architects in Warsaw, thanks to the efforts of Andrzej Banach. From that moment on, the career of the Krynica autodidact slowly but steadily developed: exhibitions, reviews and texts in the daily press, and in 1956 a documentary was even made about him. However, the real breakthrough was the exhibition at Dina Vierna's gallery in Paris in 1959. Enthusiastic reviews first appeared in the French press, but then Nikifor's name appeared almost everywhere, Nikifor became fashionable. Critics appreciated him for his authenticity and purity of vision, his excellent sense of colour and originality. The 1960s were one great string of success and fame, however, at the same time, his health deteriorated. He was diagnosed with tuberculosis, from which he died on October 10, 1968 in a sanatorium in Folusz.

He left behind several tens of thousands of works: sometimes painted on waste paper, sometimes framed, sometimes stamped "Souvenir from Krynica" or "Nikifor Malarz". Small in size, but with a multitude of worlds: images of saints, portraits and self-portraits, the Beskids landscapes, railway stations, real and fantastic architecture, genre scenes and kitchens. In his works, he presented scenes and people that were seemingly realistic, but filtered through his characteristic sensitivity. He created on the border of reality and imagination; researcher Aleksander Jackowski once said about him: "strayed to earth as if from another world."

Łucja Jasińska

Transl. Magdalena Dworzyńska

Жебы люде знали, якє єст Небо і якє Пекло. Жебы знали...

Никыфор

 

Никыфор – артиста заблуканый на землю

Никыфор з Крениці, Никыфокр Креницкій, Ян Никыфор, Никыфор-Матейко, Никыфор-Маляр, Никыфор-Артиста, Епифан Дровняк – єден чловек, а під так вельо іменами знали го за жытя.  Непересічный і ексцитуючый артиста, для котрого штука была цілым світом. Передовый представник тзв. наівной штукы. Попри Енді Варголю і Юрию Новосільскым єден з найбарже знаных Лемків на світі. През вельо років о його жытю недуже было відомо, а і днес не знаме дуже біоґрафічных дрібниц, передовшыткым з молодых років, котрых можеме ся лем додумувати.

Вродил ся 21 мая 1985 рока в Креници як нешлюбный сын Євдокіі Дровняк і незнаного вітця. Єдна з леґенд, котра ходит по світі, гварит, же міг ним быти єден з малярів одвиджаючых курорт, може і сам Александер Ґєрымскій. Інча споминат о тым, же Тадеуш і Кароль Стриєньскы пірвали го в 20. роках минулого столітя і дали артистичну освіту в Кракові або Львові. Обі глядают выясніня плястичных талантів Никыфора, лем жадна з них не ма ани шліду потверджыня.

Його мама – глухоніма жебрачка – покус робила в креницкых пенсийонатах. Никыфорови лишыли ся по ній слабый слух і тяжко зрозуміла бесіда, што разом з бідом довершало соспільну ізоляцию. Невідомо ци ходил до школы, але напевно не до кінця навчыл ся чытати і писати. Невідомо тіж, коли зачал малювати, але його найстаршы знаны малюнкы датуваны сут на бл. 1915-1920 рокы. Правдоподібні штука першыраз нашла го в церкви. Тоты реліґійны інспірациі міцно ввошли до цілой його творчости: як iєрархічны ликы святых, гейбы взяты з іконостаса, як і принагідны сцены, нп. ангелы што іхают брычком. Створил сой свій рысунковый молитовник, в котрым вмістил „небесны сцены” зо Старого і Нового Завіта як і „земскы сцены”: проповіди, літургіі, стрічы.

Од 20. років ХХ столітя мож го уж стрітити на креницкым „дептаку”, перед Здравничным Домом, близко Старой Пияльни або недалеко Новых Мінеральных Купален, де продавал своі образы. Там і в 1930 році стрітил го украіньскій маляр, Роман Турин, котрый не лем захопил ся штуком креницкого примітивісты і купувал його діла, але зазнаємил з нима своіх колеґів капістів: Яна Цибіса, Артура Нахт-Самборского і Зиґмунта Валішевского. Ефектом того было уміщыня кілкох малюнків Никыфора на парыжскій выставі украіньскых і французкых малярів в ґалериі Леон Марсей (Léon Marseille) в 1932 році. О пару років пізнійше част той колекциі нашла ся в руках Єжи Волфа, котрый был автором першого тексту о креницкым артисті, опубликуваного в часописі „Аркады” в 1938 році. Критыка захопила абсолютна вражливіст на барву, котру порівнал до абсолютного слуху, як і выняткова дозріліст і здібніст позераня на світ в окремый спосіб.

Час війны і зараз по ній артиста прожыл в Креници, де цілый час малювал. Деси на „дептаку” стрітил двоє люди, котры выявили ся барз важны для нього і його карєры. То Елла і Анджей Банахы, котры выпочывали в Бекідах в 1947 році. Спомогли го фінансово, купували од нього образкы, промували го і орґанізували выставы. В тым самым році в рамах Акциі „Вісла” Никыфор, разом з понад 30. тисячами Лемків остал выселеный, правдоподібні коло Щеціна, одкале онедолга вернул. І зас, наштоден, мож го было стрітити в центрі Креници, при роботі. В січни 1949 рока, стараньом Анджея Банаха, в Стоваришыню Архітектів в Варшаві, одбыла ся перша індивідуальна выстава Никыфора. Од того моменту помалы, але неперестанно розвивала ся карєра креницкого самоука: выставы, рецензиі ци тексты в штоденній пресі, а в 1956 році аж і накручено о ним документалный фільм. Великым переломом была выстава в парижскій ґалериі Діны Верні в 1959 році. Ентузиястичны реакциі появили ся перше во французкій пресі, пак мено Никыфора появляло ся бодай всяди – Никыфор стал ся модный. Критикы доцінили го за автентизм і ясніст візиі, мастерскій добір кольорів і своєрідніст. Шістдесяты рокы принесли му вельо успіхів і славу, але то тіж час коли здоровля артисты ся попсуло. Здіаґнозувано в него туберкульозу, на котру вмер 10 жолтня 1968 рока в санаториі в Фолюшы.

Лишыл парудесят тисячи діл: нерідко малюваных на макулятурі, часом оправленых в рамкы, при чым нераз опечатуваных „Pamiątka z Krynicy” або „Nikifor Malarz”. Невеликы розміром, але з множеством світів: ликами святых, портретами і автопортретами, бескідскыма пейзажами, желізничныма стациями, реальном і выдуманом архітектуром, принагіднима сценами ци кухнями. В своіх творах передставлял сцены і особы здає ся реальны, але перетворены през своєрідну вразливіст. Творил на ґраници правдивости і фантазиі. Дослідник Александер Яцковскій колиси повіл о ним: „заблуканый на землю якбы з інчого світа”.

 

Луция Ясіньска

тлум. Андрий Трохановскій